Jak walczyć z molami spożywczymi?

Mole spożywcze to szkodniki, których pozbycie się bywa mocno utrudnione. Pojawiające się w najbardziej niespodziewanym momencie, szybko zniechęcają do przebywania w kuchni. Wbrew powszechnej opinii, ich obecność wcale nie wynika z bałaganu. Skąd się biorą i jak się ich pozbyć?

Krótka charakterystyka moli spożywczych

Mol spożywczy – prawidłowo omacnica spichrzanka – to niezwykle uciążliwy szkodnik domowy. Znajdziemy go nie tylko w domowym zaciszu, ale również we wszelkiego rodzaju magazynach, w sklepach, a także młynach oraz piekarniach. Mole żywią się przede wszystkim produktami sypkimi. W wytworach, które najbardziej przypadną im do gustu – w orzechach, suszonych owocach oraz warzywach, ziarnach zbóż, czekoladzie i wyrobach cukierniczych, ziołach, nasionach roślin, paszach – zostawiają charakterystyczną przędze. Dodatkowo, miejsce żeru zanieczyszczają odchodami oraz martwymi owadami.

Dorosły owad składa od 40 do 400 niewielkich rozmiarów jaj (0,6×0,4 mm) w kolorze białym. Wraz z upływem czasu przyjmują one barwę zależną od rodzaju spożywanego pokarmu – zieloną, czerwoną bądź pomarańczową. W domowych warunkach gąsienice wykluwają się po około 10 dniach. Podobnie jak „rodzice”, rozpoczynają żer na produktach, w których przyszły na świat. Przez pięć stadiów okresu larwalnego (od 13 dno 288 dni) otaczają ziarna lepką nicią, zbierając je w bryły. Już same larwy moli są niebezpieczne (przynajmniej dla naszej żywności), gdyż są w stanie – bez większych przeszkód – przegryźć opakowanie z folii polietylenowej. Samo przepoczwarczenie odbywa się w miejscach trudno dostępnych dla człowieka – najczęściej zaciemnionych szparach – i trwa niecałe dwa tygodnie.

Dorosła ćma ma około jednego centymetra długości (rozpiętość skrzydeł do 18 mm). Skrzydła mola posiadają charakterystyczne ubarwienie – zmieniają kolor od jasnego u góry, po nieco ciemniejszy pasek na środku, aż do intensywnego brązu na samych końcach.

Mole spożywcze i ich larwy – szczególnie lubiane zakątki

Tak jak wspomniano wyżej, zarówno mole spożywcze jak i ich larwy żerują w suchych, a zarazem sypkich produktach – głównie zbożowych bądź słodyczach. Te nocne szkodniki szczególnie preferują mąkę oraz wszelkiego rodzaju ziarna, kaszę, makarony, cukier, a także… herbatę. Jako że potrafią przegryźć opakowanie, w którym się znajdują, bardzo szybko zanieczyszczają kolejne pojemniki, woreczki czy saszetki.

Po czym poznać, że w mojej kuchni zalęgły się mole spożywcze?

Jeden szkodnik na kuchennym blacie nie znaczy jeszcze, że nasza kuchnia jest ich pełna. Gdy zauważymy dorosłego osobnika bądź sunącą po szafce czy suficie larwę, warto dokładnie przyjrzeć się posiadanym w pomieszczeniu produktom. O ile sama omacnica spichrzanka nie jest gwarantem tego, że mamy poważny problem, o tyle jej potomstwo już tak. Najłatwiej rozpoznać mole spożywcze po charakterystycznej, cieniutkiej przędzy na ściankach słoików, w papierowych opakowaniach czy pomiędzy ziarnami poszczególnych produktów sypkich.

Skąd się biorą mole spożywcze?

Najczęściej przynosimy je do domu wraz z zakupami. Klasyczne foliowe bądź papierowe opakowania nie stanowią dla nich żadnej trudności. Szybko przemieszczają się od produktu do produktu. Jedynie szczelnie zamknięte szklane pojemniki są dla nich barierą nie do pokonania.

Jak pozbyć się moli spożywczych z naszej kuchni?

Po pierwsze, a zarazem najważniejsze: mając podejrzenia, że w naszej kuchni zadomowiły się mole spożywcze, powinniśmy wyrzucić wszystkie produkty, w których mogą znajdować się larwy. Chociaż zakażoną żywność poznamy po charakterystycznych pajęczynkach, warto pozbyć się wszystkiego, co jest przez omacnice lubiane – nawet produkty fabrycznie zamknięte jak makaron, mąka czy płatki zbożowe.

Po drugie: po pozbyciu się wszystkich potencjalnych smakołyków opisywanych szkodników, zmuszeni jesteśmy dokładnie umyć wszystkie kuchenne szafki oraz szuflady. Przepoczwarzenie odbywa się w suchych i zaciemnionych miejscach, a więc równie dobrze mogą być to trudnodostępne zakamarki poza opakowaniami. Do mycia mebli możemy wykorzystać zwykłe detergenty bądź znaną wodę z octem. Mole nie przepadają nie tylko za zapachem octu, ale również cytryny, pomarańczy, goździków, liści laurowych, mięty oraz wanilii. W sklepach znajdziemy również specjalne pułapki na mole spożywcze, których działanie opiera się na feromonach.

Po trzecie: nowo zakupione produkty przełóż do szklanych, metalowych bądź plastikowych opakowań. Zwykła foliówka czy tak szczególnie lubiane przez wszystkich papierowe pudełko nie zatrzyma ani moli, ani ich larw przed „poszerzaniem horyzontów”. Oczywiście, wszystkie pojemniki powinny być wcześniej dokładnie umyte wodą z octem.

Po czwarte: aby uniknąć powrotu nieproszonych gości, warto rozsypać na półkach suszonego goździka (dostępny w sklepie w formie przyprawy). Mole do tego stopnia nie przepadają za jego zapachem, że szybko uciekną w dogodniejsze dlań miejsce.

W razie dużych problemów z molami spożywczymi polecamy sprawdzenie naszej oferty dezynsekcji